Grape – winnym szlakiem we Wrocławiu 28 - 09 - 2017

Dzisiejszy wpis na blogu jest wspaniałym reportażem z wizyty naszych gości, którzy w sposób szczegółowy opisują nie tylko przestrzeń, ale też wrażenia i emocje towarzyszące wizycie w Grape.  Tekst w sposób obrazowy przybliży to wyjątkowe miejsce szczególnie tym z Państwa, którzy jeszcze u nas nie gościli i miejmy nadzieję – zachęci do odwiedzin. Dziękujemy!

***

Jest taka przestrzeń we Wrocławiu – gdzie naprawdę można odpocząć od miejskiego zgiełku – wędrując w stronę Śródmieścia, mijając Halę Stulecia trafiamy w obszar rozległego Parku Szczytnickiego. Spacerując pobliską ulicą Parkową zaś łatwo odkryć niezwykle urokliwe miejsce – pięciogwiazdkową restaurację Grape.

Przed wejściem dostrzec można gablotę, w której wnętrzu widnieje menu z niezwykle kuszącymi propozycjami, doskonale się składa, gdyż mamy porę lunchu! Przechodząc przez bramę, dopiero udaje się zauważyć w górze metalowy szyld “Grape Restaurant” oraz witającego gości krasnala – nieodłączny symbol tego miasta.

Przed nami znajduje się piękny zabytkowy budynek, wyglądem przypominający niewielki pałac. Z lewej strony schody zachęcają do wejścia, jednak idziemy dalej ścieżką prosto i oczom ukazuje się kolejny budynek, który jak się później okazuje jest wolnostojącym apartamentem z prywatnym ogrodem należącym również do Grape.

Lekko uchylona, metalowa furtka zdobiona winną latoroślą, zachęca do sprawdzenia co znajduje się po drugiej stronie, ochoczo więc ruszamy naprzód i oto stajemy w przepięknym ogrodzie – wypielęgnowanym, dającym jednak wrażenie pewnej swojskości.

Wracamy w stronę budynku – widniejące schody prowadzą nas przez piękny taras, oranżerię, aż do sali restauracyjnej o prestiżowej nazwie Grand Cru. Od tego momentu wszystko staje się jasne – każdy zakątek tego miejsca zawiera w sobie motyw związany z winem. Wychodząc z sali mijamy recepcję i okazuje się, że budynek mieści w sobie butikowy hotel z 13 pokojami zainspirowanymi winami pochodzącymi z różnych regionów. Dzięki uprzejmości obsługi, kilka z tych pokoi udaje nam się zobaczyć, jesteśmy pod wrażeniem staranności i dbałości o szczegóły jakiej poddane zostały wnętrza przy ich aranżacji. Dominującym materiałem jest zdecydowanie drewno i marmur, jednak dobór kolorów, faktur tkanin kreują spójny wizerunek tego miejsca o ekskluzywnym charakterze, a zamiast banalnych numerów pokoi mamy nazwy szczepów winnych, regionów winnych czy samych win – Acongagua, Armagnac, Robertson, Sicilia, Chardonnay, Napa, Tokaj, Rioja, Duoro, Pinot Noir, Mosel, Wachau, Chianti. Po drugiej stronie ogrodu znajduje się wspomniany już apartament Klein Constantia. W każdym pokoju gość znajdzie wino danego regionu.

Pamiętając o porze obiadu zasiadamy w drugiej sali restauracyjnej o nazwie – Premier. Przemiła obsługa serwuje nam 3-daniowy lunch. Zanim spróbujemy pierwszy kęs podziwiamy dzieło sztuki na naszych talerzach, bardzo doceniamy misterną pracę kucharzy, przygotowane dania robią niesamowite wrażenie – to moment na zrobienie zdjęć – będzie się czym chwalić. Natomiast smak jest już poezją samą w sobie, niewątpliwie doznajemy olśnienia kulinarnego. Karta menu jest krótka, ale bardzo konkretna – w godzinach porannych można zjeść tu pyszne śniadanie, od godziny 12.00 do 16.30 otrzymamy lunch, natomiast do godziny 22.00 możemy wybierać spośród propozycji menu a’la carte. Restauracja ma bardzo bogatą kartę win, nie ma się co dziwić wszak to Grape! Już przy wejściu do tego niezwykłego miejsca dostrzec można imponującą, pierwszą na świecie, Bibliotekę Wina. Obiekt posiada też niewielką piwniczkę, a pochwalić się może ponad 400 rodzajami wina. Obsługą w tym zakresie zajmuje się doświadczony sommelier. Wino klasyfikowane jest tutaj na smaki miłości, natury i luksusu – co to dokładnie oznacza dowiadujemy się od sommeliera, który na tyle wciąga nas w opowieści na temat wina, że decydujemy się odwiedzić to miejsce w czasie trwania warsztatów sommelierskich, które odbywają się regularnie w tym miejscu.

Okazuje się, że to nie wszystko – specjalnością restauracji Grape jest menu degustacyjne. Do wyboru mamy 7 i 10 smaków autorstwa utalentowanego szefa kuchni – Łukasza Dudzińskiego. Po rozmowie z szefem kuchni udaje nam się zarezerwować stolik (rezerwacji trzeba dokonywać z wyprzedzeniem ze względu na specyfikę serwowanych tu dań) na wieczór – menu degustacyjne w tej restauracji to obowiązkowy punkt wizyty – tutejszą kuchnię cechuje sezonowość, nacisk na bardzo dobry produkt, kreatywne podejście do jego przygotowania i prezentacji na talerzu, którym wielokrotnie jest mech, rzeczny kamień, drewno, muszla czy plaster miodu… Przy tworzeniu dań używane są różnorodne techniki – od tradycyjnych – pieczenie nad ogniem czy w popiele ogniska, po supernowoczesne – gotowanie w niskich temperaturach czy przy użyciu typowego sprzętu laboratoryjnego, jak wyparka próżniowa czy wirówka. W tej kuchni wysoka jakość produktów to podstawa – produkty kupowane są u lokalnych producentów, hodowców, czasem jednak produkty sprowadzane są też z zagranicy, z miejsc, w którym danym okresie są one najlepsze, ale także niedostępne w naszym kraju – co wspomaga atrakcyjność tutejszej kuchni – możemy spróbować czegoś nowego. W kuchni restauracji Grape odbywa się własna produkcja – każda potrawa tworzona jest od podstaw, nie używane są półprodukty, nie ma chemii – wszystko jest zdrowe i pełnowartościowe.

W restauracji Grape istotny jest wine pairing, dobór win z potrawami nie jest oczywisty – koncentracja opiera się na fizjologii smaku i ciężarze potraw. Kluczem dobrego połączenia jest równowaga wina i potrawy. O wyborze wina decydować będzie sposób przygotowania potrawy, dodatki, które znajdują się na talerzu, przyprawy, świeże zioła itd. Dominujące, aromatyczne składniki zaważą o połączeniu z danym winem.

Zbliżające się popołudnie skłania nas do zamówienia deseru wraz z aromatyczną kawą, udajemy się do jednej z altan usytuowanych w ogrodzie – śpiew ptaków, brzęczenie owadów przynosi nam ukojenie. A smak deseru? No cóż, kolejna poezja… W między czasie spacerujemy jeszcze chwile po ogrodzie, przez duże szyby w dole budynku odkrywamy piękny basen, jacuzzi oraz siłownie – strefa Wellness jest bardzo przytulna i robi fantastyczne wrażenie, dostępna jest dla każdego do godz. 22.00, a dla gości hotelu przez 24 h. Teraz tylko się relaksujemy i czekamy na finał wieczoru – menu degustacyjne.

Przypadkowa wizyta w Grape zakończyła się niemal całodniowym pobytem… wychodząc przez bramę, już o zmroku żegnają nas palące się ognie na kamiennych postumentach…

***